Oferta › Treści na bloga
Piszę artykuły i opisy usług z faktów klienta: jego oferty, realizacji i pytań, pod frazy, które wpisują w Google klienci firmy. Każdy artykuł odpowiada na jedno konkretne pytanie klienta i ma jeden adres.
Klient nie potrzebuje abonamentu SEO, gdy chce samych tekstów. Cena zależy od branży, długości i zakresu, a treść z grafikami i rozplanowanym układem to więcej pracy niż sam tekst.
Spis etapów
Klient daje fakty i zdjęcia, a ja przygotowuję research, układ i tekst do akceptacji mailem. Nagłówek H1 odpowiada na pytanie, które wpisuje klient firmy.
Sprawdzam, co mają strony z czołówki wyników i jakiej informacji tam brakuje. Tą luką często są fakty klienta.
Przygotowuję szkic na bazie briefu, czyli usług klienta i historii z realizacji.
Wysyłam podgląd mailem, a klient akceptuje albo skreśla to, czego nie oferuje.
Przy stronie w mojej opiece publikuję tekst sam, po akceptacji klienta.
Po publikacji sprawdzam, czy adres zbiera wyświetlenia na założone pytanie, i w razie potrzeby zmieniam pytanie, a nie gęstość słów.
Każdy tekst przygotowuję pod konkretne pytanie i konkretną frazę, a nie pod ogólne hasło branżowe.
Od czego zacząć
Treści pracują wtedy, gdy strona technicznie działa i ma jasną ofertę. Inaczej artykuły nie mają dokąd prowadzić klienta.
Strona wymaga naprawy albo nie ma jasnej oferty
Od nowej strony albo audytu widoczności, a dopiero potem od artykułów.
Ruch jest, ale formularz milczy
Od poprawy oferty i ścieżki do zapytania na stronie.
Klient ma tematy i fakty, ale nie chce całego abonamentu SEO
Od samych treści, poza pozycjonowaniem.
Jest pozycjonowanie, ale potrzeba więcej tekstów
Od osobnego pakietu treści ponad to, co obejmuje pozycjonowanie.
Najlepiej działa tekst, w którym są fakty klienta, a nie ogólniki.
Gabinet zostaje gabinetem, a produkcja zostaje produkcją, więc nie piszę o branży, której klient nie zna z praktyki.
Pomaga też jedna osoba decyzyjna, która odpowiada w uzgodnionym rytmie. Wtedy kolejne teksty idą sprawnie i nie czekają w poczekalni.
Przy stronie w mojej opiece publikuję ja, po akceptacji klienta mailem. Klient nie musi mieć dostępu do panelu ani wiedzieć, jak wstawić tekst.
Przy stronie od innej firmyPrzy stronie od innej firmy publikuję wtedy, gdy da się bezpiecznie wstawić tekst. Jeśli się nie da, proponuję najpierw przeniesienie wyglądu i treści na nowy silnik.
FAQ
Nie. Pozycjonowanie obejmuje treści w realnym tempie, ustalonym po rozmowie. Osobną wycenę przygotowuję wtedy, gdy klient chce kalendarza tekstów albo samych tekstów bez całego SEO.
Nie. Research wyników robię sam, a szkic opieram na briefie z faktami i zdjęciami klienta. Klient skreśla to, czego nie oferuje, a ja dbam o konkretne odpowiedzi pod pytania klientów firmy.
Nie. Przy stronie w pełnej opiece wklejam tekst ja, po akceptacji klienta mailem. Przy stronie od innej firmy ustalam, kto dziś publikuje i jak to zrobić bezpiecznie.
Tyle, ile klient jest w stanie potwierdzić. Jeden dobry tekst z faktami daje więcej niż paczka ogólników, dlatego rytm publikacji ustalam w wycenie.
Piszę tam, gdzie klient ma fakty i swoich klientów. Nazwy miast pojawiają się w treści wtedy, gdy firma naprawdę tam pracuje.
Klient, w akceptacji. Nie wymyślam cen ani obietnic, których firma nie daje, a po akceptacji klienta uważam tekst za potwierdzony.
Napisz, czym zajmuje się firma i ile tematów klient jest w stanie potwierdzić. Skontaktuję się tak szybko, jak to możliwe, i przedstawię propozycję tematów oraz zakresu.